[Imc-pl-torun] zamiast raportu II
Didleth
pinafi at poczta.onet.pl
Fri Dec 3 07:58:13 PST 2004
Witaj micia,
W Twoim liście datowanym 3 grudnia 2004 (11:36:05) można przeczytać:
mip> ogółnie cieszę się że jest takie zaintereowanie działalnością stowarzyszenia,
mip> ludzie kórzy świeżo poprzychodzili na kolektw na pewno mają niezły potnecjał i
mip> nie chciałałbym żeby odeszli z tego powodu że skład stowarzyszenia jest nie
mip> stabilny
Właściwie to mam parę pytań odnoiśnie Kolektytwu i członkostwa w nim -
czy każdy kto przychodzi na zebrtanie jest automatyczni zaliczany do
stowarzyszenie? Czy też w związku z tym że stowarzyszenie działa
legalnie istnieje jakaś formalna lista członków? I czy jest jakiś
jasno sprecyzowany status; czy też ogranicza się do ogólnych
postulatów, typu działalnośc lokalna, wolnościowa itd? Z ciekawości
pytam, bo niedoinformowana jestem ;-)
mip> i nic kontretnego się nie dzieje - dlatego podoba mi się pomył chyba
mip> bouda, conrada i didlet żeby zrobić grupy.
Dodam tutaj od siebie, iż proponuję grupy w sytuacji gdy nie będziemy
sobie w stanie poradzić bez takiego podziału (za mało miejsca i
czasu/za dużo zadań do zrealizowania/słaba organizacja); a nie od
razu.
mip> nasza dyskusja i wnioski z niej może są trochę przedwczesne, fakt ze to ja ją
mip> wywołałam ! -bo istotne sa dla mnie zagadnienia jawności i otwartości- ale może
mip> jeśli na kolejnych spotkaniach osób będzie przychodziło mniej niż ostanio (19)
mip> to te reguły/ wnioski nie musza mieć zastosowania -
mip> jednak lepiej ustalić je na
mip> przyszłość i czekać "przygotowanym" na dalszy rozwój wypadków...
Myślę że nawet w obecnej sytuacji jesteśmy w stanie póki co obejść się
bez grup. Poniedziałkowe zebranie nie skończyło się chyba dużo później
niż zwykle, choć przyznaję że nie mam poczucia czasu i mogę się
mylić. Dla częsci osób było to dopiero pierwsze zebranie; myślę że to
trochę zawcześnie spisiwać wieloosbowe zebrania na straty; sądzę że
trzeba dać nowym osobom trochę czasu by mogły się "odnaleźć" w całej
stytuacji i zapoznać z zasadami. Jednak zgodzę się na to że warto mieć
jakiś plan awaryjny i wiedzieć jak się podzielić w grupy gdy taki
podział okaże się już koinieczny.
mip> co do pieorytetów - oficjanie nie mamy -ale każdy ma jakieś osobiste, dla mnie
mip> to temat wojny ( i wszystko co dotyczny usa)a później dzialania lokalne w
mip> oparciu o pilon, antyglobalizm,anarchia...
mip> nie bardzo czuję sie w temacie wegetarianizmu bo po prostu czasem wrzucę ze
mip> smakiem jakiegoś szitburgera i nie chciałabym oszukiewac samej siebie i was
mip> mam nadzieję że mnie rozumiecie....
No ja szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem; tzn. rozumiem że każdy ma
jakieś priorytety i nie można skupiać się na wszystkim; rozumiem też
że możesz nie chcieć lub nie interresować się dziłalnością na rzecz
wegetarianizmu (ja mam podobnie jeśli chodzi o ruch robotniczy - jakoś
nie widzę siebie na demonstracji pierwszomajowej czy obchodzacej
rewolucję październikową); jednak to nie powód by jeść mięso; nie
musisz bronić praw zwierząt jeśli masz inne priorytety ale to nie daje Ci
imho prawa by je zjadać; nawet od czasu do czasu (ja bym nie chciała
żeby mi ktoś od czasu do czasu odstrzelił członka rodziny tylko
dlatego żeby sobie poprawić samopoczucie i zadowolić swój zmysł
smaku).
mip> co do ogłoszenia w pilu zależy mi żeby skład stowarzyszenia był mniej wiecej
mip> stabilny, jeżeli 50 % osób są nowe to chyba powinniśmy się zasaymilować wdrożyć
mip> zrobić wspólnie jaką akcję a nie ściągać kolejne nowe osoby
To może ustalić jakiś konkretny termin, w który może przyjść ktoś
nowy? Np. pierwsze poniedziałki miesiąca?
--
Pozdrowienia,
Didleth mailto:pinafi at poczta.onet.pl
More information about the Imc-pl-torun
mailing list