[Imc-pl-torun] VETO: list harc'a, ewentualna odpowiedz, i propozycja propozycji
Didleth
pinafi w poczta.onet.pl
Nie, 22 Lip 2007, 19:12:28 UTC
Hello boud,
Sunday, July 22, 2007, 3:29:27 AM, you wrote:
> Witam imc-pl-torun,
> (pl) To są trzy dokumenty - list harcesza, ewentualna odpowiedz do
> harcesza (list jego był napisany w pierwszym osobie, chociaż podpisany
> przez cztery osoby)
owszem, bo list o identycznej treści mógłby wysłać każdy z nas,
więc zbiorczo było łatwiej. Traktuj go jako list podpisanych pod nim
osób. Prosząc o ustosunkowanie się do niego i nie zaprzeczając
każdy z osobna chyba potwierdził tym samym swój podpis.
> i ewentualna propozycja dla ogólnego kolektywu
> imc-pl. W tej chwili to jest tylko ,,propozycja propozycji".
Byłoby łatwiej gdybyś dla jasności nie mieszał tylu spraw w jednym
liście :-)
> > Boud, dla dobra kolektywu redakcyjnego oraz serwisu internetowego
> > ogólnopolskich indymediów chciał bym cię oficjalnie prosić o to, byś
> > zawiesił na jakiś czas swoją działalność w pracach list imc-pl i
> > imc-pl-red to jest w pracach merytorycznych serwisu internetowego
> > polskich indymediów. Powodem dla którego cię o to proszę są
> > niekończące się kłótnie, w które się angażujesz. Nie chce tu
> > dochodzić czyją są winą, proszę cię jedynie żebyś "na próbę" przerwał
> > tą część swojej działalności na przykład na pół roku i zobaczył jakie
> > przyniesie to efekty. Wierzę że dla Ciebie tak jak i dla nas
> > ważniejsze od prywaty jest powodzenie indymediów i jesteś w stanie
> > zrozumieć że ta prośba wynika z naszych, podpisujących się pod tym
> > listem, członków kolektywu indymedia, starań na rzecz poprawy
> > obecnej, fatalnej sytuacji w której znalazł się ogólnopolski serwis
> > internetowy.
> W liście twoim, mówisz, że ,,nie chce tu dochodzić czyją są winą"
> ,,niekończące się kłótnie". Nie ma wtedy sensu proswiić o wycofanie
> się jednej, jakiejkolwiek osoby z IMC PL.
Ma sens, jeśli na chwilę obecną osoba ta torpeduje działalność imc.
Nie wypowiadam się na temat tego, kto zaczął spory - bo ciągnie się to
latami. Ale widzę, jak to funkcjonuje na dzień dzisiejszy - jest
problem z wprowadzeniem jakichkolwiek zmian, które blokujesz. Nie
możemy działać jeśli nie wprowadzimy zmian, a próby ich wprowadzenia
kończą się powodowanymi przez ciebie problemami - jak chociażby w
przypadku totalitaryzmów.
> Więc, tu w Toruniu,
> sądzimy,
Jesteś już w Polsce jakiś czas, i myślę że powinieneś dostrzegać
różnicę między liczbą pojedynczą i mnogą (zdaje się, że nawet wyżej to
zrobiłeś). W pierwszej osobie liczby pojedynczej mówi się "sądzę"
> że prawdziwym sensem listu jest więcej szeroka
> wątpliwość dotycząca naszej kolektywnej trudności w rozwiązaniu
> konfliktów IMC PL przez komunikację na listach mejlowych.
> Wszyscy się zgadzamy, że sukces indymediów jest ,,ważniejsze od
> prywaty".
I dlatego prosimy Cię o przerwę.
> To, czym określasz ,,niekończące się kłótnie" są tym co wiele
> kolektywów indymedia widzi jako niezgoda dotyczącą fundamentalnych
> zasad odnośnie tego, czym są indymedia i jak wprowadzamy te zasady w życie
> (czy też nie).
Ale jakich zasad funkjonowania? Jeśli zasadą indymediów ma być ich
otwarcie dla wszelkiej maści spamerów, a zamknięcie dla satyryków
(vide blood&kanar); jeśli ma polegać na reprezentowaniu przez jedną
osobę rzekomo dużej liczby osób jej zdanie podzielających - to owszej
- nie ma na to zgody.
> Z twoim listem cytowanym u góry i w ciągu ostatnich tygodni, ty i
> twoi współpodpisujący się podjęliście próbę usunięcia jednego
> aktywnego członka kolektywu. Osoba spośród was niedawno
> zamroziła dostęp administracyjny kilku osobom, które formalnie i
> nieformalnie są aktywne w indymediach polskich, np osobie, która na
> żywo tłumaczyła na język polski reportaże indymedia z protestów
> G8/Heiligendamm.
Tzn komu? Jeśli ktoś się poskarżył, jak Tomasso, to wrócił. Chodziło
jedynie o usunięcie "martwych dusz" - co unaoczniło ile naprawdę mamy
osób do sprząania serwisu. Myślę że podziałało to motywująco.
Harcesz wezwał osoby na liscie dyskusyjnej, aby się zdeklarowały.
Każdy mógł powiedzieć "Sory, miałem przerwę, nie chciała/em/nie
mogła/em
brać udziału w pracach na adminie, ale teraz wracam".
Pozwolę sobie też zauważyć, że ludzie się zmieniają, niebezpieczne
jest powierzanie im dożywotnych funkcji - nigdy nie wiadomo jak je
wykorzystają po zmianie poglądów.
> Nawet w ciągu ostatnich kilku dni, osoba spośród was
> zrobiła raczej zjadliwy atak werbalny przeciwko jednemu członkowi
> ogólnego i redakcyjnego kolektywu (m.in., próba zrobienia aby ta osoba
> czuła się wykluczona z kolektywów):
> np.
> http://lists.indymedia.org/pipermail/imc-pl-red/2007-July/0716-g0.html
Artalk nie jest członkiem kolektywu - nie spełnia wymogów, już ci o
tym pisałam. To zwykła spamerka i nie chcąc karmić trolla, dlatego nie
odpowiadam już na jej meile. Np. Marta próbowała z nią ostatnio merytorycznie
dyskutować - zobacz jak to się skończyło.
> Jasne jest, że mamy chroniczny konflikt, którego nie możemy rozwiązać.
> Zgadzamy się,> że szukanie ,,winy" lub proszenie jednej osoby
> spośród nas o zawieszanie swojego uczestnictwa ma małe szanse
> rozwiązać te problemy.
Nie wiemy jaki to przyniesie skutek; ale warto spróbować.
> Między tobą i twoimi 3 (lub 4) współpodpisującymi się osobami,
> tylko jedna osoba była aktywna w IMC PL w czasie, kiedy na początku
> się zorganizowaliśmy, pięć lat temu,
Akurat to nie ma znaczenia. Czas i poświęcenie każdego członka
kolektywu jest tak samo ważne.
> kiedy to tworzenie kolektywów
> na podstawie "bottom-up" od kolektywów w miastach, zamiast
> "top-down" od poziomu ,,narodowego/ogólnopolskiego", nie było
> rzeczywiście możliwe.
> Myślimy więc,
Powinno być "myślę"
> że najlepszy wniosek z twojego listu jest taki, że jak u
> wielu innych kolektywów indymedia, może być teraz dobry moment
> ,,zamykać" aktualny kolektyw indymedia aby umożliwić jego
> zreorganizowanie się.
> Jest wiele różnych sposobów według których *całe* społeczeństwo
> aktywistów (a także inni) w regionie mogłoby reorganizować
> nie-narodowy kolektyw indymedia w polskim regionie
> społeczno-kulturowym, bez tworzenia ,,granic elektronicznych",
> spójnie z zasadami sieci, w którym zwykłe osoby mogą uczestniczyć w
> podejmowaniu decyzji bez zostania ekspertami internetowymi. Punkty
> 4, 6 i 10 z Pryncipia Jedności i punkty c. i f. z Kryteriów
> Członkostwa były szczególnymi źródłami kontrowersji między nami i w
> czasie reorganizowania się new-imc, będziemy musieli jakoś radzić
> sobie z tymi zasadami jako kolektyw z ,,polskiego regionu
> społeczno-kulturowego" jeśli będziemy reorganizować się w ten
> sposób.
> Jednakże, mamy kilka tysięcy osób czytających stronę IMC PL codziennie
> i wiele osób uczestniczących, mamy więc konkretną propozycję poniżej,
> w stylu podobnym do IMC Oceania: http://oceania.indymedia.org
> ----------------------------------------------------------------------
> PROPOZYCJA: REORGANIZACJA IMC PL
> TEST KONSENSUSU TERMIN X1 = 14 dni = Sob 4 SIERPNIA 2007
> <p>1. Oublikować następujące ogłoszenie jako artykuł w środkowej kolumnie:
> </p>
> <p>Organizowanie indymedia jest trudnym zadaniem. Istnieliśmy jako kolektyw zaakceptowany
> w sieci przez prawie pięć lat. Teraz jest czas aby ,,zamknąć" indymedia aby się zorganizować
> na nowo.
> <ul>
> <li>Publikacja na stronie pl.indymedia.org zostanie zamrożona.
> <li>
> <a href="http://lists.indymedia.org/mailman/listinfo/imc-pl">Grupy
> dyskusyjne</a>
> i
> <a
> href="http://chat.indymedia.org/cgiirc/irc.cgi?Nickname=guest-pl&interface=nonjs&Channel=%23polska&Realname=L+Kaczor">czat</a> zostaną otwarte
> aby osoby mogły ich używać w celu komunikacji i by mogły
> <a
> href="https://docs.indymedia.org/view/Global/NewImcHowTo">organizować</a>
> twarzą w twarz, otwarte, publiczne, lokalne spotkania jako podstawa
> reorganizacji według
> <a
> href="https://docs.indymedia.org/view/Global/PrinciplesOfUnityPl">Pryncypiów
> Jedności</a> Indymedia i
> <a
> href="https://docs.indymedia.org/view/Global/MembershipCriteriaPl">Kryteriów
> Członkostwa w Indymedia</a>, które są polecane dla jakiegokolwiek nowego kolektywu
> indymedia.
> <li>W czasie fazy reorganizacji, strona www pl.indymedia.org będzie
> przekierowana do strony ,,agregacji" witryny indymedia dla
> regionu polsko-języcznego/regionu polsko-kulturowego i witryny
> cia.bzzz, na których możesz publikować i czytać niezależne wiadomości:
> <ul>
> <li><a href="https://belarus.indymedia.org">IMC Białoruś</a>
> <li><a href="https://ukraine.indymedia.org">IMC Ukraine</a>
> <li><a href="https://torun.indymedia.org">IMC Toruń</a>
> <!-- <li><a href="https://warszawa.indymedia.org">IMC Warszawa</a>
> (jeśli się zorganizuje) -->
> <!-- <li><a href="https://wroclaw.indymedia.org">IMC Wrocław</a>
> (jeśli się zorganizuje) -->
> <li><a href="http://cia.bzzz.net">CIA.bzzz</a>
> </ul>
> <li>Strona agregacji będzie mieć ewidentny link do zamrożonej,
> archiwizowanej witryny.
> </ul>
> <p>2. Poinformujemy sieć indymedia (lista imc-process) o naszej fazie
> reorganizacji i poprosimy aby imc pl zostało usunięte z listy
> ,,miast" bo jesteśmy kolektywem reorganizującym się według procedur
> new-imc. Poprosimy aby dns pl.indymedia.org został przyznany dla
> witryny agregacji takiej jak zdefiniowana u góry.</p>
> <p>3. Zrobimy techniczne aspekty punktu 1.</p>
> <p>4. Reorganizujemy się. :)</p>
Rozmawiałam z osobą z Torunia jakby miała wyglądać twoja propozycja -
nie wiem czy wysłałeś to na liste, bo teraz nie mogę znaleźć w gąszczu
maili, ale skoro wielokrotnie podkreślasz otwartość imc, zakładam że
to do wiadomości publicznej. Może to to samo co wyżej, tylko nie tak
jasno napisane. Z tego co zrozumiałem, chcesz aby
zamknąć imc-pl, i "zreorganizować" je w tej sposób by przekierowywały
automatycznie na cia oraz na indymedia toruń i inne ewentualne
indymedia lokalne.
ZGŁASZAM VETO.
Argumentuję to tym, że:
reorganizacja imc-pl miałaby sens wtedy, gdyby po zamknięciu strony
powstała ona na nowo prowadzona przez całkowicie nowy kolektyw
redakcyjny. Tymczasem, z tego co słyszałam, chcesz wziąść udział w
reaorganizacji - więc to nie usunie konfliktów, które są naszym
problemem. Całkowita wymiana kol. red. też jest mało prawdopodobna -
jakoś nie widzę lasu chętnych.
Jestem przeciwna by imc-pl zostały zastąpione przez indymedia
lokalne. Utrudniłoby to przepływ informacji pomiędzy poszczególnymi
regionami, bo wątpię by każdemu chciało się wchodzić na kilkanaście
czy kilkadziesiąt różnych stron indymediowych, w przypadku imc-pl ma
jednak szerszy przekrój informacji. To samo dotyczy osób
publikujących. W przypadku niewielkiego jednak środowiska, jakie
mamy w Polsce, jestem zdania że przepływ informacji jest istotny,
chociażby po to by pościągać na demo ludzi z innych miejsc. Pomijam fakt, że jakoś nie widzę chętnych do
prowadzenia lokalnych indymediów w całym kraju - bo tylko wtedy
reorganizacja na lokalne ośrodki byłaby sprawiedliwa.
Z całym szacunkiem dia cia, to nie indymedia - nie działają na
zasadzie open posting, wiadomości ktore tam docierają są po prostu
nie puszczane, a nie ukrywane.
Uważam też, że istnienie imc-pl jest potrzebne, gdyż:
1) jak sam zauważyłeś, mamy sporą liczbę czytelników - gdyby uważali
że indy jest niepotrzebne, nie odwiedzialiby go
2) każdy ma możliwość napisania i opublikowania oddolnej informacji
- działa to automatycznie, bez konieczności fizycznej obecności kol.
red. przy kompach
3)cia działają jednak na innych zasadach, i są stroną polską, co
utrudniałoby publikowanie osobom z zagranicy
Abhstrahując od veta, osobiście uważam też że szkoda, aby czas i
zaangażowanie ludzi którzy tworzyli indymedia poszedł na marne.
Pozdrawiam
Didleth
Więcej informacji o liście dyskusyjnej Imc-pl-torun